Widziałem, że na niektórych z tych platform wracają nawet tematy typu piractwo w branży gier a dzisiaj obciach. Kiedyś to był „sport narodowy”, teraz trochę wstyd się przyznać. Ale to pokazuje, że ludzie mogą mówić, co naprawdę myślą – bez udawania.
Widziałem ostatnio dyskusję na temat piractwa w branży gier i padło fajne pytanie: czy to jeszcze rebelia, czy już obciach? Kiedyś każdy miał torrenta, obecnie jakby wiecej osób kupuje legalnie, a pirat to troszkę wstydliwy temat.
Czasem jednak to działa w drugą stronę – brak cenzury oznacza, że pojawiają się też treści mocniejsze. Np. filmy online z wypadkami, które nie każdemu się spodobają. Ale przynajmniej wszystko jest oznaczone i wybór należy do użytkownika.